Na szczycie listy frekwencyjnej króluje A, na dnie wegetują Ź i Ń. Statystyka liter to fascynująca opowieść o historii języka — i instrukcja punktacji gier słownych.

Ź, Ń, F: które litery występują najrzadziej w języku polskim i dlaczego

Ź, Ń i F należą do najrzadszych liter występujących w języku polskim. Jak informuje redakcja literat-program.pl, w zestawieniu częstotliwości opartym na Korpusie IPI PAN udział litery ź wynosi około 0,06 proc., ń – 0,20 proc., a f – 0,30 proc. Dla porównania a osiąga 8,91 proc., i – 8,21 proc., o – 7,75 proc., z – 5,64 proc., a n – 5,52 proc.

Różnica jest więc liczona nie w pojedynczych procentach, lecz w dziesiątkach razy. Litera a pojawia się w badanym materiale niemal 150 razy częściej niż ź. Ń występuje ponad 27 razy rzadziej niż zwykłe n, mimo że obie litery należą do tego samego polskiego alfabetu. Nie oznacza to jednak, że ź, ń czy f są elementami marginalnymi systemu pisma. Wszystkie mają określone funkcje, a ich niska częstotliwość wynika z historii języka, ograniczonego zakresu pozycji w wyrazach oraz budowy polskiego słownictwa.

Ź – około 0,06 proc. wszystkich liter w badanym korpusie

Najrzadszą spośród 32 liter polskiego alfabetu jest ź. Dane zestawione na podstawie próbki Korpusu IPI PAN wskazują udział na poziomie około 0,06 proc. To znacznie mniej niż w przypadku innych polskich liter diakrytycznych: ć ma około 0,40 proc., ś – 0,66 proc., ż – 0,83 proc., ó – 0,85 proc., a ą – 0,99 proc.

Ź należy do dziewięciu liter polskiego alfabetu tworzonych przy użyciu znaków diakrytycznych. Zintegrowana Platforma Edukacyjna wymienia w tej grupie: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź oraz ż. Polski alfabet liczy 32 litery, natomiast q, v i x pojawiają się przede wszystkim w wyrazach obcego pochodzenia i nazwach.

Rzadkość ź nie wynika więc z tego, że znak jest dodatkowym lub nieoficjalnym elementem alfabetu. Jest pełnoprawną polską literą, ale występuje w zdecydowanie mniejszej liczbie pozycji i wyrazów niż podstawowe spółgłoski takie jak z, n, r, s czy w.

W polszczyźnie można ją spotkać m.in. w takich wyrazach jak „źródło”, „źrebak”, „źle”, „późno”, „woźny” czy „źdźbło”. Sam fakt, że lista najbardziej oczywistych przykładów jest stosunkowo krótka, dobrze pokazuje ograniczony zasięg tego grafemu w porównaniu z literą z, która według danych korpusowych odpowiada za około 5,64 proc. znaków.

Ń jest częstsze od ź, ale nadal pozostaje na końcu rankingu

Drugą z trzech szczególnie rzadkich liter jest ń. W próbce Korpusu IPI PAN jej udział wynosi około 0,20 proc. Dla zestawienia zwykła litera n osiąga 5,52 proc.

Różnica ma związek przede wszystkim ze sposobem zapisywania miękkości spółgłosek w polszczyźnie. Litera ń nie jest jedynym sposobem reprezentowania miękkiego dźwięku związanego z n. W odpowiednich pozycjach ortografia wykorzystuje również połączenie „ni”, jak w wyrazach „nie”, „nikt”, „konie” czy „mania”. W praktyce oznacza to, że sama litera ń ma znacznie węższy zakres użycia niż n.

Najłatwiej zobaczyć to w parach i rodzinach wyrazów: „koń”, ale „konie”; „dłoń”, ale „dłonie”; „słoń”, ale „słonie”. W konkretnej formie fleksyjnej znak ń może zatem ustąpić zapisowi ni.

Lista najrzadszych liter w analizowanym materiale wygląda następująco:

  • ź – około 0,06 proc.;
  • ń – około 0,20 proc.;
  • f – około 0,30 proc.

Dopiero dalej znajdują się m.in. ć – 0,40 proc., ś – 0,66 proc. i ż – 0,83 proc.

Ź, Ń, F: które litery występują najrzadziej w języku polskim i dlaczego

Dlaczego F jest rzadkie? Odpowiedź prowadzi do historii polszczyzny

Przypadek litery f różni się od ź i ń. Nie jest ona literą diakrytyczną, a jej niewielka częstotliwość ma wyraźne tło historyczne.

Materiały Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej opisujące rozwój polskiego systemu spółgłoskowego wskazują, że głoska f nie należała do dziedzictwa przedpolskiego. Pojawiła się w systemie języka m.in. wskutek procesów fonetycznych oraz napływu zapożyczeń, przede wszystkim z łaciny, niemieckiego i czeskiego. Jako jeden z przykładów podawana jest droga niemieckiego „Farbe” do polskiego „farba”.

„Spółgłoska f nie była dziedzictwem przedpolskim.”
(Zintegrowana Platforma Edukacyjna, materiał dotyczący historycznego rozwoju polskiego systemu spółgłoskowego).

Podobny mechanizm opisuje językoznawca Jacek Perlin w pracy dotyczącej fonetyki zapożyczeń. Wskazuje na wejście fonemu /f/ do polszczyzny wraz z wyrazami takimi jak „farba”, „Fabian”, „Stefan” czy „finał”.

„Pierwszym takim przypadkiem było wprowadzenie do systemu fonemu /f/ poprzez wejście takich wyrazów, jak: farba, Fabian, Stefan, finał.”
(Jacek Perlin, „O fonetyce syntaktycznej zapożyczeń”, 2021).

Historyczne pochodzenie f pomaga wyjaśnić, dlaczego litera ta jest wyraźnie rzadsza od najstarszych, najbardziej produktywnych elementów polskiego systemu spółgłoskowego. Współcześnie występuje oczywiście w wielu codziennych wyrazach – „film”, „firma”, „telefon”, „fotografia”, „fakt”, „forma”, „farba” – jednak w całej masie tekstu nadal przegrywa częstotliwością nawet z wieloma literami diakrytycznymi.

Korpus pozwala mierzyć rzeczywistą polszczyznę, a nie tylko liczbę słów w słowniku

Przy analizowaniu częstotliwości liter kluczowe jest rozróżnienie między liczbą wyrazów zawierających daną literę a tym, jak często te wyrazy rzeczywiście występują w tekstach.

Narodowy Korpus Języka Polskiego został zbudowany jako duży, zróżnicowany gatunkowo i tematycznie zbiór polszczyzny. Obejmuje m.in. literaturę, prasę codzienną i specjalistyczną, zapisy rozmów, teksty internetowe i inne materiały. Cały projekt zgromadził ponad 1,5 mld słów i powstał przy współpracy Instytutu Podstaw Informatyki PAN, Instytutu Języka Polskiego PAN, Wydawnictwa Naukowego PWN oraz Uniwersytetu Łódzkiego.

„Korpus językowy to zbiór tekstów, w którym szukamy typowych użyć słów i konstrukcji.”
(Narodowy Korpus Języka Polskiego, opis projektu).

To istotne, ponieważ dwa znaki mogą występować w podobnej liczbie haseł słownikowych, ale jeden z nich znajdzie się w bardzo częstych słowach, a drugi głównie w rzadkich. Statystyka korpusowa uwzględnia tę różnicę.

Ź, Ń, F: które litery występują najrzadziej w języku polskim i dlaczego

A, I i O znajdują się na przeciwległym końcu skali

Dane dotyczące ź, ń i f stają się bardziej czytelne po zestawieniu z najczęstszymi znakami. W próbce Korpusu IPI PAN najwyższe udziały osiągają:

  • a – 8,91 proc.;
  • i – 8,21 proc.;
  • o – 7,75 proc.;
  • e – 7,66 proc.;
  • z – 5,64 proc.;
  • n – 5,52 proc.

Najczęstsze znaki znajdują się w tysiącach podstawowych wyrazów, końcówek fleksyjnych i często powtarzanych form gramatycznych. Dlatego ich przewaga nad literami występującymi tylko w określonych pozycjach fonetycznych lub w mniejszej części słownictwa jest tak duża.

Ź, ń i f nie są więc jedynie ciekawostką alfabetu. Ich niska częstotliwość odsłania konkretne mechanizmy polskiej ortografii, fonetyki i historii języka.

Skąd wzięły się polskie litery diakrytyczne?

Dzisiejsza ortografia jest efektem wielowiekowego dostosowywania alfabetu łacińskiego do głosek używanych w polszczyźnie. Jak wyjaśnia Zintegrowana Platforma Edukacyjna, pierwotny alfabet łaciński nie zawierał znaków pozwalających jednoznacznie zapisać wszystkich polskich dźwięków. Z tego powodu zaczęto stosować dwuznaki, trójznaki i znaki diakrytyczne.

Współczesny polski alfabet ma 32 litery. Dziewięć z nich to znaki diakrytyczne: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź i ż.

To właśnie w tej grupie znajdują się dwie najrzadsze litery polszczyzny – ź oraz ń. Trzecie miejsce zajmuje f, którego historia jest zupełnie inna i wiąże się m.in. z późniejszym wejściem tej głoski do systemu polskiego oraz oddziaływaniem języków obcych.

Jeśli przyjąć dane korpusowe jako punkt odniesienia, kolejność jest jasna: ź jest najrzadszą rodzimą literą polskiego alfabetu, następnie pojawia się ń, a potem f. Ich częstotliwość nie jest przypadkowa – wynika z budowy systemu zapisu, ograniczeń pozycyjnych poszczególnych znaków oraz historii rozwoju polskiego słownictwa.

Więcej praktycznych porad, omówień lektur i materiałów edukacyjnych znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Bogatsze słownictwo w 3 miesiące: plan treningowy gracza krok po kroku

Udostępnij ten artykuł