Neologizmy ostatnich lat coraz częściej pochodzą z dwóch obszarów: technologii związanych ze sztuczną inteligencją oraz komunikacji prowadzonej w mediach społecznościowych. Do codziennej polszczyzny weszły między innymi takie określenia jak „prompt”, „deepfake”, „brainrot”, „sigma”, „rel” i „szponcić”, informuje redakcja literat-program.pl, powołując się na materiały Obserwatorium Językowego Uniwersytetu Warszawskiego, Wielkiego słownika języka polskiego PAN oraz wyniki plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku.
Nowe słownictwo nie ogranicza się do zapożyczania gotowych angielskich wyrazów. Polscy użytkownicy języka odmieniają je, tworzą od nich czasowniki i rzeczowniki, zmieniają ich znaczenia oraz łączą z rodzimymi końcówkami.
W ten sposób specjalistyczny termin może w krótkim czasie stać się elementem języka pracy, szkoły, mediów i codziennych rozmów.
Nie każde nowe słowo jest od razu trwałym neologizmem
Wielki słownik języka polskiego PAN definiuje neologizm jako nowo utworzony w danym języku wyraz lub wyrażenie. Szersze kryteria stosuje Obserwatorium Językowe Uniwersytetu Warszawskiego, które rejestruje nie tylko nowe wyrazy, lecz także nowe związki frazeologiczne, nowe znaczenia istniejących słów oraz jednostki, które wyszły poza język specjalistyczny i stały się powszechniej używane.
Aby zgłoszone słowo zostało opracowane w słowniku Obserwatorium, powinno mieć co najmniej dziesięć poświadczeń w przynajmniej pięciu tekstach powstałych po 2003 roku. Nie może też występować w zestawie wcześniejszych słowników diagnostycznych. Redaktorzy sprawdzają również korpusy tekstów oraz rzeczywiste przykłady użycia.
Słownik ma charakter opisowy, a nie normatywny. Oznacza to, że rejestracja danego słowa nie jest równoznaczna z uznaniem go za poprawne, zalecane lub trwałe.
„Słownik zdaje sprawę z tego, co dzieje się w języku, ale nie próbuje wpływać na jego rozwój” — wyjaśniają autorzy zasad opracowywania haseł w Obserwatorium Językowym UW.
Neologizmy można podzielić na trzy podstawowe grupy:
- nowe formy, czyli wyrazy wcześniej nieobecne w polszczyźnie;
- nowe znaczenia słów, które funkcjonowały już wcześniej;
- wyrazy znane w określonym środowisku, które weszły do języka ogólnego.
Do tego dochodzą zapożyczenia, kalki językowe, skrótowce, połączenia kilku wyrazów oraz formy tworzone za pomocą polskich przyrostków i końcówek.

Sztuczna inteligencja przyniosła własny zestaw nowych pojęć
Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji upowszechnił słownictwo, które jeszcze kilka lat temu pojawiało się głównie w tekstach informatycznych. Wyrażenie „sztuczna inteligencja” nie jest neologizmem ostatnich lat, ale wokół niego powstała rozbudowana grupa nowych terminów.
Wielki słownik języka polskiego PAN definiuje sztuczną inteligencję między innymi jako system informatyczny wykonujący czynności, które w przypadku człowieka wymagają użycia inteligencji. W obiegu funkcjonują również skróty „AI” i „SI”, przy czym angielska forma „AI” jest szczególnie częsta w nazwach narzędzi, usług i stanowisk zawodowych.
Jednym z najczęściej używanych nowych słów jest „prompt”. W kontekście modeli generatywnych oznacza polecenie, pytanie lub zestaw instrukcji przekazywanych systemowi. W polszczyźnie pojawiły się już formy „promptować”, „promptowanie”, „przepromptować” oraz określenie „inżynieria promptów”.
Skala upowszechnienia tego słownictwa jest widoczna także w edukacji. Uniwersytet Warszawski zapowiedział w 2026 roku zajęcia „Generatywna AI i Prompt Engineering”, obejmujące projektowanie promptów, pracę z ChatGPT i Gemini, analizowanie ograniczeń modeli oraz zagadnienia związane z deepfake’ami i dezinformacją.
W grupie wyrazów związanych z AI szczególnie często pojawiają się:
- prompt — instrukcja przekazywana modelowi generatywnemu;
- promptowanie — tworzenie i poprawianie poleceń dla systemu;
- generatywna AI — system tworzący tekst, obrazy, dźwięk lub inne treści;
- chatbot — program prowadzący rozmowę z użytkownikiem;
- deepfake — syntetyczny lub zmodyfikowany materiał imitujący prawdziwą osobę;
- halucynacja modelu — odpowiedź zawierająca fałszywe lub zmyślone informacje przedstawione jako fakty.
Charakterystyczną cechą tego słownictwa jest szybkie przechodzenie terminów branżowych do języka ogólnego. Słowa związane z modelami językowymi są używane przez uczniów, nauczycieli, pracowników biurowych, programistów, prawników, dziennikarzy i specjalistów marketingu.
Angielskie słowa otrzymują polską odmianę
Znaczna część nowych wyrazów trafia do polszczyzny z języka angielskiego, ale po zapożyczeniu zaczyna podlegać rodzimym regułom. Użytkownicy mówią o „promptach”, „deepfake’ach”, „chatbotach” i „influencerach”. Tworzą także czasowniki, takie jak „scrollować”, „streamować”, „lajkować”, „followować” czy „prankować”.
Obserwatorium Językowe UW odnotowuje między innymi czasowniki tworzące pary aspektowe, na przykład „prankować” i „sprankować”, a także formy takie jak „fanfikować” czy „wychillowany”. Rejestrowane są również żeńskie odpowiedniki nazw osób oraz warianty fleksyjne i ortograficzne.
Niektóre zapożyczenia występują równolegle z polskimi odpowiednikami. Przykładem są „dogwalker” i „wyprowadzacz psów” albo „steamer” i „parownica”. O tym, która forma pozostanie w języku na dłużej, decyduje przede wszystkim częstotliwość i zakres użycia, a nie sam fakt umieszczenia słowa w słowniku.

Obserwatorium wskazuje też, że jednostka może być jednocześnie zapożyczeniem i wyrazem utworzonym na gruncie polszczyzny. Tak jest w przypadku niektórych skrótowców oraz form, których użytkownicy nie wiążą już wyłącznie z angielskim pierwowzorem.
Przykładem jest „OP”, używane w dyskusjach internetowych na określenie osoby, która opublikowała pierwszy post. Hasło może być interpretowane jako angielski skrót od „original poster” albo polski skrót od wyrażenia „osoba postująca”. Obserwatorium zarejestrowało je w 2022 roku, opublikowało opis w 2024 roku i zaktualizowało hasło w czerwcu 2026 roku.
Slang młodzieżowy zmienia znaczenia szybciej niż słowniki
Drugim głównym źródłem nowych słów są media społecznościowe, komunikatory, gry, transmisje internetowe, memy i krótkie filmy. Wyrazy rozpowszechniają się pomiędzy językami i grupami użytkowników, a ich znaczenie może zależeć od kontekstu, intonacji albo konkretnego internetowego trendu.
Plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku pozwala obserwować część tych zmian. Nie jest pełnym słownikiem młodzieżowej polszczyzny, lecz pokazuje wyrazy, które w danym okresie zdobyły dużą rozpoznawalność.
W 2022 roku zwyciężyła „essa”. Wyraz może oznaczać radość, luz, powodzenie lub okrzyk wyrażający pozytywne emocje. W 2023 roku tytuł otrzymało „rel”, stosowane jako krótka informacja, że użytkownik utożsamia się z czyjąś wypowiedzią albo doświadczeniem. Na kolejnych miejscach znalazły się wówczas „sigma” i „oporowo”.
„Reluję do wyniku plebiscytu i cieszę się, że mogę to robić po polsku” — mówiła po rozstrzygnięciu plebiscytu prof. Anna Wileczek, językoznawczyni i członkini jury.
W 2024 roku zwyciężyła „sigma”. Słowo określało osobę pewną siebie, odnoszącą sukcesy, niezależną lub postrzeganą jako wyjątkowa. W internetowym głosowaniu zdobyło ponad 20 tysięcy głosów. Drugie miejsce zajął „azbest”, a trzecie celowo zniekształcone „czemó”.
„Sigma” szybko rozszerzyła znaczenie. Z rzeczownika określającego określony internetowy model osobowości stała się także pochwałą, żartobliwą etykietą lub elementem memu. Użytkownicy zaczęli tworzyć połączenia takie jak „sigma moment”, „sigma boy” czy „sigma zachowanie”.
„Szponcić” zostało Młodzieżowym Słowem Roku 2025
W grudniu 2025 roku najwięcej głosów w plebiscycie PWN zdobyła forma „szponcić” lub rzeczownik „szpont”. Słowo może być używane zarówno w celu wyrażenia dezaprobaty, jak i podziwu. W pierwszym znaczeniu odnosi się do robienia czegoś niewłaściwego, ryzykownego, szkodliwego albo nie do końca legalnego. W drugim może oznaczać robienie czegoś interesującego, szalonego, organizowanie wydarzenia lub flirtowanie.
Dwa przeciwstawne sposoby użycia pokazują, że znaczenia słów młodzieżowych często ustala się dopiero na podstawie kontekstu. To samo określenie może być pochwałą, krytyką lub żartem.
W finałowej piętnastce plebiscytu w 2025 roku znalazły się również między innymi „brainrot”, „skibidi”, „lowkey”, „bro”, „OKPA” i wyrażenie „6 7”. Część z nich została przejęta bezpośrednio z angielskiego, inne wiązały się z filmami, memami i konkretnymi trendami publikowanymi w serwisach społecznościowych.
„Brainrot”, dosłownie „zgnilizna mózgu”, jest używane w odniesieniu do banalnych, powtarzalnych lub silnie angażujących treści internetowych, a także do stanu intensywnego zainteresowania takim materiałem. „Lowkey” może oznaczać „trochę”, „dyskretnie”, „bez rozgłosu” albo „tak naprawdę”. „Bro” jest skróconą formą angielskiego „brother”, stosowaną jako nieformalne określenie rozmówcy.
Nowe słowa dokumentują zmiany technologiczne i społeczne
Rejestracja neologizmów nie służy wyłącznie ustalaniu znaczeń. Nowe słownictwo pokazuje, jakie technologie, zachowania i zjawiska stały się istotne dla użytkowników języka.
Słownik Obserwatorium Językowego UW zawiera między innymi takie jednostki jak „betonoza”, „jadłobus”, „wiadomix”, „wcierka”, „admin”, „mashup” i „carving”. Są wśród nich wyrazy stworzone w polszczyźnie, zapożyczenia oraz słowa, które otrzymały nowe znaczenia.
„Im więcej będzie wyławiaczy, tym bogatszy i pełniejszy będzie słownik” — mówiła dr Agata Hącia z Obserwatorium Językowego UW, zachęcając użytkowników do zgłaszania nowych słów.
Część neologizmów utrwala się i przechodzi do języka ogólnego. Inne pozostają związane z określoną platformą, grupą wiekową albo krótkotrwałym trendem. Na etapie rejestrowania słowa językoznawcy nie przesądzają, czy będzie ono używane przez kilka miesięcy, czy stanie się trwałym składnikiem polszczyzny.
Zmiany zachodzą obecnie równocześnie w kilku kierunkach. Technologie dostarczają nazw nowych narzędzi i czynności. Media społecznościowe skracają wypowiedzi i upowszechniają anglicyzmy. Slang młodzieżowy zmienia znaczenia słów, tworzy celowe błędy oraz przenosi elementy memów do codziennych rozmów.
Od „promptu” i „deepfake’a” po „rel”, „sigmę”, „brainrot” oraz „szponcenie” — najnowsze neologizmy są językowym zapisem sposobu, w jaki użytkownicy korzystają z technologii, budują internetowe wspólnoty i opisują własne doświadczenia.
Więcej praktycznych porad, omówień lektur i materiałów edukacyjnych znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Bal, zamek, pokój: słowa o wielu znaczeniach na planszy