Czytanie a słownictwo — ile nowych słów naprawdę daje jedna książka

Czytanie rozwija słownictwo, ale jedna książka nie daje stałej liczby nowych słów. Sprawdź wyniki badań, rolę powtórek i sposoby skutecznego utrwalania wyrazów u dzieci oraz dorosłych przy lekturze.

Czytanie a słownictwo są ze sobą bezpośrednio powiązane, ale nie istnieje jedna wiarygodna liczba określająca, ile nowych słów człowiek przyswaja po przeczytaniu konkretnej książki. Jak informuje literat-program.pl, powołując się na badania opublikowane przez naukowców związanych z Ohio State University, regularna lektura przede wszystkim zwiększa liczbę kontaktów z wyrazami, których dziecko może nie usłyszeć w codziennych rozmowach. Jedna książka może zawierać setki różnych form wyrazowych, lecz tylko część nieznanych słów zostanie zauważona, prawidłowo zrozumiana i zapamiętana.

Badania nie pozwalają więc uczciwie stwierdzić, że książka „daje” czytelnikowi określoną liczbę słów. Efekt zależy od wieku, wcześniejszego zasobu leksykalnego, poziomu trudności tekstu, długości książki, koncentracji, znajomości tematu oraz liczby ponownych kontaktów z danym wyrazem. Czytelnik nie przyswaja automatycznie każdego słowa, które pojawia się na stronie. Największe znaczenie ma regularność czytania oraz możliwość spotkania tego samego wyrazu w kilku zdaniach, rozdziałach i kolejnych książkach.

Jedna książka nie oznacza jednej liczby nowych słów

Podczas lektury należy rozróżnić trzy wartości: liczbę wszystkich słów w książce, liczbę różnych słów oraz liczbę wyrazów rzeczywiście nowych dla konkretnego czytelnika. Są to zupełnie inne dane.

Powieść licząca 80 tys. słów nie zawiera 80 tys. różnych wyrazów. Najczęstsze słowa, zaimki, przyimki, czasowniki i imiona bohaterów powtarzają się wielokrotnie. Dodatkowo jeden czytelnik może znać prawie całe słownictwo książki, podczas gdy inny będzie trafiał na kilka nieznanych wyrażeń na każdej stronie.

Nieznane słowo również nie zawsze staje się częścią aktywnego słownika. Czytelnik może:

  • rozpoznać znaczenie tylko w konkretnym zdaniu;
  • zapamiętać ogólny sens, ale nie umieć użyć wyrazu;
  • znać słowo biernie, lecz nie stosować go w mowie i piśmie;
  • zapomnieć znaczenie po kilku dniach;
  • utrwalić wyraz po kolejnych kontaktach.

Badania nad uczeniem się słów z kontekstu wskazują, że pojedynczy kontakt z nieznanym wyrazem często daje jedynie częściową wiedzę. Klasyczne badania Williama Nagy’ego, Patricii Herman i Richarda Andersona pokazały, że dzieci mogą przyswajać znaczenia wyrazów podczas naturalnego czytania, lecz prawdopodobieństwo pełnego nauczenia się konkretnego słowa po jednym zetknięciu jest ograniczone. Autorzy podkreślali jednak, że nawet niewielki efekt jednostkowy może prowadzić do dużego przyrostu słownictwa, gdy dziecko czyta dużo i regularnie.

„Uczenie się słów z kontekstu może stanowić znaczną część rocznego przyrostu słownictwa dzieci” — wskazywali William Nagy, Patricia Herman i Richard Anderson w badaniu dotyczącym przypadkowego uczenia się podczas czytania.

Ile wyrazów dziecko słyszy podczas czytania książek

Najbardziej konkretne obliczenia dotyczą nie liczby wyrazów zapamiętanych, lecz liczby słów, z którymi dzieci mają kontakt podczas wspólnego czytania. W badaniu opublikowanym w 2019 roku Jessica Logan wraz ze współautorami oszacowała ekspozycję językową wynikającą z lektury książek obrazkowych.

Według wyliczeń dziecko, któremu dorosły czyta jedną książkę dziennie, może usłyszeć około 78 tys. słów rocznie. Do piątych urodzin łączna ekspozycja związana z codziennym czytaniem może sięgać około 1,4 mln słów. Dzieci, którym czyta się pięć książek dziennie, mogą zetknąć się z ponad 1,4 mln słów więcej niż dzieci, którym książki czytane są sporadycznie. Są to jednak liczby wszystkich wypowiedzianych słów, w tym licznych powtórzeń — nie liczba nowych haseł zapamiętanych przez dziecko.

„Rodzice czytający dziecku jedną książkę obrazkową dziennie zapewniają mu kontakt z około 78 tys. słów rocznie” — wynika z obliczeń zespołu Jessiki Logan opublikowanych w „Journal of Developmental & Behavioral Pediatrics”.

To rozróżnienie jest kluczowe. Ekspozycja na 78 tys. słów nie oznacza nauczenia się 78 tys. nowych wyrazów. Oznacza natomiast tysiące okazji do utrwalania znanego słownictwa, poznawania nowych konstrukcji zdań oraz wyciągania znaczeń z kontekstu.

Dlaczego język książek jest bogatszy niż codzienna rozmowa

Książki dziecięce zawierają bardziej zróżnicowane słownictwo niż zwykłe rozmowy kierowane do dzieci. Analiza korpusu 100 książek obrazkowych wykazała, że teksty książkowe zawierały więcej unikalnych typów słów niż porównywalne długością próbki codziennej mowy dorosłych. Pojedyncze książki również zwykle oferowały większą różnorodność leksykalną niż rozmowy o podobnej długości.

W praktyce oznacza to, że książka może wprowadzić nazwy przedmiotów, zjawisk, emocji i działań, które rzadko pojawiają się przy stole, podczas zakupów czy w drodze do szkoły. Literatura pozwala mówić o zamkach, oceanach, konfliktach, wędrówkach, wynalazkach, katastrofach, dawnych zawodach lub stanach psychicznych bez konieczności bezpośredniego doświadczenia tych sytuacji.

Czytanie zwiększa nie tylko liczbę napotykanych słów, lecz także różnorodność kontekstów, w których są one używane.

W badaniu dotyczącym wspólnego czytania stwierdzono również, że język rodziców używany podczas rozmowy o książkach był bardziej zróżnicowany leksykalnie i bardziej złożony składniowo niż język używany przez nich poza sytuacją czytania. Ilość wspólnej lektury wiązała się później między innymi z lepszym słownictwem receptywnym i rozumieniem tekstu przez dzieci.

Ile słów można rzeczywiście zapamiętać

Badania nad przypadkowym uczeniem się słownictwa pokazują, że nie należy przeliczać nieznanych wyrazów w książce bezpośrednio na przyrost zasobu słów. W metaanalizie dotyczącej uczenia się języka drugiego średni odsetek przyswojonych słów po kontakcie z materiałem znaczeniowym wynosił od około 9 do 18 proc. w testach przeprowadzanych bezpośrednio po zadaniu. W przypadku samego czytania wartości wynosiły przeciętnie około 17 proc. bezpośrednio po lekturze i około 15 proc. w testach odroczonych.

Nie można mechanicznie przenieść tych wyników na każde dziecko, osobę dorosłą ani książkę w języku ojczystym. Badania dotyczyły określonych grup, tekstów i sposobów testowania. Pokazują jednak skalę zjawiska: większość nowych słów napotkanych tylko raz nie zostaje od razu w pełni opanowana.

Przykładowo, gdy czytelnik napotka w książce 40 rzeczywiście nieznanych słów, nie oznacza to, że po zakończeniu lektury będzie znał wszystkie 40. Może rozpoznać znaczenie kilku lub kilkunastu, a jeszcze mniej zacznie samodzielnie stosować. Wynik wzrośnie, jeżeli:

  • słowo wystąpi w tekście kilkukrotnie;
  • kontekst jasno podpowie jego znaczenie;
  • czytelnik zatrzyma się i sprawdzi definicję;
  • wyraz zostanie później użyty w rozmowie lub pisaniu;
  • pojawi się ponownie w kolejnych tekstach.

Powtórzenia decydują o trwałym efekcie

Jednorazowe rozpoznanie znaczenia jest pierwszym etapem nauki. Pełna znajomość słowa obejmuje między innymi jego wymowę, pisownię, odmianę, znaczenia, typowe połączenia z innymi wyrazami oraz umiejętność samodzielnego zastosowania.

Badania z użyciem pomiaru ruchu gałek ocznych wskazują, że dłuższe przetwarzanie nieznanych słów może wiązać się z lepszym uczeniem się. Znaczenie mają też ponowne spotkania z wyrazem: każde kolejne użycie może uzupełniać wcześniejszą, niepełną wiedzę.

„Im więcej słów czytelnik zna i rozumie, tym łatwiej może rozwijać znaczenia kolejnych wyrazów” — podsumowuje Education Endowment Foundation, opisując wzajemną zależność między słownictwem a rozumieniem tekstu.

Czytelnik z szerokim słownictwem rozumie większą część zdania, dlatego łatwiej odgaduje znaczenie nieznanego elementu. Osoba, która nie zna wielu słów otaczających nowy wyraz, otrzymuje z kontekstu mniej użytecznych wskazówek. Powstaje mechanizm kumulacyjny: dobre rozumienie tekstu ułatwia uczenie się kolejnych słów, a bogatsze słownictwo poprawia rozumienie następnych tekstów.

Jak czytać, aby realnie poszerzać słownictwo

Najskuteczniejsze czytanie nie polega na sprawdzaniu w słowniku każdego nieznanego wyrazu. Zbyt częste przerywanie lektury może utrudnić rozumienie całego tekstu. Lepszy efekt daje selekcja słów istotnych, powtarzających się lub potrzebnych w codziennej komunikacji.

Praktyczny schemat obejmuje:

  1. Najpierw próbę ustalenia znaczenia na podstawie zdania i całego akapitu.
  2. Sprawdzenie definicji, gdy słowo jest istotne lub pojawia się wielokrotnie.
  3. Zapisanie przykładowego zdania, a nie samego hasła.
  4. Ponowne użycie słowa w rozmowie, notatce albo krótkim streszczeniu.
  5. Powrót do wyrazu po kilku dniach.

W przypadku dzieci szczególnie skuteczne jest wspólne czytanie połączone z pytaniami o treść, wyjaśnianiem słów oraz odnoszeniem wydarzeń z książki do znanych sytuacji. Badania wskazują, że nawet pojedyncza lektura może prowadzić do nauczenia się części nowych słów, jednak wielokrotne czytanie i aktywna rozmowa zwiększają możliwości utrwalenia.

Nie ma zatem uczciwej odpowiedzi w rodzaju „jedna książka daje 100 nowych słów”. Można natomiast stwierdzić, że każda dobrze dobrana lektura zwiększa kontakt z językiem, a regularne czytanie tworzy tysiące okazji do stopniowego rozwijania słownictwa.

Największy efekt nie wynika z jednej książki, lecz z systematycznej ekspozycji na różnorodne teksty oraz powtarzania słów w nowych kontekstach.

Więcej praktycznych porad, omówień lektur i materiałów edukacyjnych znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Wszystkie dwuliterowe słowa dozwolone w Scrabble i Literakach